Sfałszowali, bo przegraliśmy. W tych krótkich słowach można streścić nowy dogmat wiary PiSowskiej. Przedstawiciele tej partii kreują teorie o spisku totalnym, który obejmuje swym zakresem również fałszowanie wyborów na masową skalę, bo przecież tak naprawdę PiS te wybory musiał wygrać, co jest tezą tak oczywistą, że nie wymaga udowodnienia.

Opinia PiS o funkcjonowaniu Państwowej Komisji Wyborczej i mechanizmie wyborczym jest zależna od wyniku wyborczego. W niedzielnych wyborach oddano 228 tysięcy głosów nieważnych (3,12% wszystkich głosów), logiczne jest zatem założenie, że wszystkie te głosy były oddane na partię Jarosława Kaczyńskiego i że wszystkie siły ciemności i Moskwy połączyły swoje niecne działania aby je sfałszować. Co więcej! Instytuty badawcze publikujące sondaże przedwyborcze również były częścią spisku! Celowo publikowały takie wyniki, jakie później fałszerze tylko potwierdzili! Poseł Brudziński dokonał nawet prezentacji metody. Wystarczy narysować długopisem na kciuku krzyżyk i już można ‘dostawiać’ krzyżyki unieważniając tym samym głosy Prawdziwych Polaków na jedyną Prawdziwą Partię.

Cały tekst: joannamucha.blox.pl