Od kilku tygodni trwa w Polsce dyskusja na temat wolności sumienia lekarzy. Dyskusja, w której padają agresywne argumenty z obu stron sporu. Wydaje mi się, że w tej dyskusji zapomnieliśmy o najbardziej podstawowych argumentach.

W 1993 roku uchwaliliśmy tzw. ustawę antyaborcyjną. Wprowadziła ona de facto zakaz aborcji. Zgodziliśmy się jednak jako społeczeństwo na to, że nie będziemy zmuszać kobiet do heroizmu, zgodziliśmy się, że w trzech dramatycznie trudnych dla kobiety sytuacjach aborcja będzie legalna.

Jest to jedna z najbardziej restrykcyjnych ustaw aborcyjnych w Europie. Nikt nam jej nie narzucił, uchwalili ją wybrani przez Polaków posłowie, zgodnie z wszystkimi demokratycznymi procedurami. Podjęto też kilka prób zmiany tej ustawy, wszystkie kończyły się fiaskiem. Oznacza to, że obecny kształt ustawy odzwierciedla wolę polskich obywateli.

I otóż po 21 latach okazuje się, że są wśród nas osoby, które tę wolę kwestionują i chcą decydować poza procedurami demokratycznymi o tym, do jakiego prawa będą się stosować.

Cały tekst: www.joannamucha.redblog.dziennikwschodni.pl